Piszę te słowa w styczniu 2026 roku, a targi, o których mowa, dotyczą sezonu wiosna 2027. Czy to nie za wcześnie? Wręcz przeciwnie. Takie planowanie daje naszym klientom realną przewagę: gotowe produkty trafiają na rynek dokładnie wtedy, kiedy powinny.
W Piwi Femma pracujemy w modelu Private Label, dlatego kluczowe jest dla nas pełne panowanie nad procesem — od wyboru przędzy aż po finalną produkcję.
Dlaczego zaczynamy tak wcześnie?
Cykl pracy nad kolekcją swetrów jest długi i wymaga precyzji:
- styczeń – udział w targach Pitti Filati
- luty – zamówienie katalogów i próbek przędz
- marzec–maj – praca na próbkach, wykonywanie swatchy i selekcja materiałów
- czerwiec–wrzesień – przygotowanie prototypów
- od września – produkcja, dopasowana do indywidualnych terminów klienta
Dzięki temu nasi partnerzy mogą spokojnie projektować swoje kolekcje dzianin, bez presji czasu i bez kompromisów jakościowych.
Czy targi wciąż mają sens w świecie online?
Zdecydowanie tak.
Online można złożyć zamówienie, ale targi to miejsce rozmów technicznych i realnej oceny materiału. Tylko na stoisku wystawcy można:
- ocenić chwyt, wygląd i jakość dzianiny,
- porównać różne warianty przędzy w krótkim czasie,
- w ciągu jednego dnia odbyć kilkanaście merytorycznych rozmów technicznych.
Podczas dwóch dni targowych jesteśmy w stanie zweryfikować ofertę kilkudziesięciu przędzalni — to ogromna oszczędność czasu dla naszych klientów.
Nie bez znaczenia jest też kontakt bezpośredni. Spotkania twarzą w twarz budują relacje, ułatwiają współpracę i często przyspieszają kolejne etapy projektu — również te, które zaczynają się przy wspólnym espresso.
Skala targów Pitti Filati
Pitti Filati odbywają się dwa razy w roku – w styczniu i lipcu i gromadzą czołowych europejskich producentów przędzy.
Edycja wiosenna jest zwykle nieco mniejsza niż jesienna, ale nadal w pełni oddaje kierunki rozwoju europejskiego rynku przędz. W tym roku obecna była większość włoskich przędzalni, a także wystawcy z Wielkiej Brytanii i Japonii.
Czego szukaliśmy na targach Pitti Filati?
Naszym celem było znalezienie partnerów, którzy realnie wspierają szybkie i elastyczne kolekcje Private Label.
1. Realny stock serwis
Zależy nam na przędzalniach, które oferują faktycznie dostępny magazyn, a nie tylko „stock” deklarowany w katalogu. To kluczowe, jeśli chcemy szybko realizować zamówienia klientów i unikać opóźnień.
2. Sprawny serwis
Szukaliśmy firm, które gwarantują:
- szybkie odpowiedzi na maile,
- sprawne wysyłki próbek i zamówień,
- jasną komunikację techniczną.
3. Nowe, ciekawe surowce
Wśród najbardziej interesujących znalezisk znalazły się:
- przędze z alg morskich,
- 100% recyclingowana bawełna pochodząca z jeansów,
- 100% alpaka bez poliestrowego rdzenia.
Co dalej?
Targi to dopiero początek procesu, który zakończy się za około rok dostawami gotowych produktów do naszych klientów.
Najbliższe miesiące to:
- analiza notatek i zamówienie katalogów,
- selekcja najbardziej obiecujących przędz,
- zamówienie próbek i wykonanie swatchy,
- testy produkcyjne i kolejna selekcja,
- przygotowanie zestawu przędz i swatchy do prezentacji klientom.
Całość zajmie nam około 3–4 miesiące, tak aby w maju i czerwcu nasi klienci mogli rozpocząć spokojną pracę nad projektami kolekcji wiosna 2027.
Co przed nami?
W lipcu weźmiemy udział w kolejnej edycji targów, tym razem poświęconej surowcom na sezon jesień–zima 2027.
Planowanie, testowanie i konsekwencja — to właśnie dzięki temu nasi klienci otrzymują dopasowane, terminowe i jakościowe kolekcje swetrów Private Label.

Autor artykułu
CEO Piwi Femma • Private Label Knitwear



